Odpowiedź na interpelację w sprawie sytuacji w PZU i Centralnym Rejestrze Pojazdów Oznakowanych

   Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację pana posła Piotra Gadzinowskiego z dnia 15 lipca 1999 r. w sprawie sytuacji w PZU i Centralnym Rejestrze Pojazdów Oznakowanych, na podstawie wyjaśnień spółki przedstawiam następujące informacje:    Wartość bazy danych, którą nielegalnie przechowuje niemiecka firma Holodata, nie była wyceniona przez rzeczoznawców - nie są znane szacunki wartości tej bazy. W związku z powyższym trudno jest ocenić, czy dane te są warte 20-25 mln dolarów.    Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA nie posiada informacji o ˝nielegalnych pojazdach˝ ani nie ukrywa informacji ˝o 140 tys. wielokrotnie zarejestrowanych na tych samych numerach pojazdów˝. Są to bezpodstawne twierdzenia lansowane przez Richarda Martina, właściciela firmy Holodata, przeciwko której PZU SA prowadzi postępowanie prawne mające na celu wyegzekwowanie swojej bazy danych.    Kwestia występowania w ubezpieczeniowej bazie danych pojazdów posiadających te same numery rejestracyjne wynika z systemu ewidencji komputerowej stosowanej do celów ubezpieczeniowych. W ewidencji ubezpieczeniowej występuje bowiem zjawisko wynikające z czasowego nakładania się tzw. biegu ubezpieczenia, np. w przypadku pojazdów, które zostały sprzedane nabywcom mieszkającym na terenie tego samego urzędu komunikacji, co sprzedający. Jest to zjawisko wynikające z przyporządkowania nowemu właścicielowi tego samego numeru rejestracyjnego, jaki miał poprzedni użytkownik pojazdu. Specyfika polskiego systemu rejestracji dopuszczała poza tym występowanie tych samych numerów rejestracyjnych w przypadku różnych kategorii pojazdów, np. samochodów i motocykli. Poza tym w komputerowej bazie danych, o której mowa, występuje także pula numerów rezerwowych, związana z koniecznością uwzględnienia w pojemności bazy miejsca na zwiększenie liczby danych. Są to wewnętrzne procedury informatyczne, które nie dotyczą tzw. nielegalnych pojazdów, o których informuje pismo ˝Nie˝. PZU SA przyjmuje, że ewentualne przypadki nielegalnych rejestracji wychwytywane są w bazach danych urzędów komunikacji. Urzędy komunikacji sprawdzają i weryfikują przy rejestracji legalność pojazdu przy wykorzystaniu profesjonalnych środków i procedur.    Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA i Centralny Rejestr Pojazdów Oznakowanych odstąpiły od tworzenia ˝centralnej bazy danych˝ pojazdów ze względu na wejście w życie unormowań europejskich, które mówią, że tego typu rejestry mogą tworzyć wyłącznie agendy państwowe.    Inicjatywę w zakresie przeprowadzania projektu stworzenia rejestru pojazdów, powołania spółki CERPO i jej współpracy z niemiecką firmą Holodata podjął poprzedni prezes PZU SA Jan Monkiewicz, który zgodził się na udostępnienie danych PZU SA podmiotom zewnętrznym. Został on odwołany z funkcji prezesa PZU SA w grudniu 1997 r.    Od grudnia 1997 r. nowy zarząd PZU SA podjął intensywne działania mające na celu uporządkowanie kwestii związanych z działalnością spółki CERPO. W celu uzyskania możliwości podejmowania decyzji odnośnie do działalności CERPO, PZU SA wykupiło od pozostałych właścicieli udziały w CERPO. Dzięki temu PZU SA zmienił radę nadzorczą i zarząd CERPO. Następnie rozwiązano umowy z kontrahentami CERPO lub zawarto odpowiednie ugody w celu regulacji wzajemnych zobowiązań. Taką ugodę zawarto także z firmą Holodata. W przeciwieństwie do Holodaty, CERPO i PZU SA wywiązały się z tej ugody. Należy podkreślić, że Holodata weszła w posiadanie danych, o których mowa, łamiąc postanowienia zawartych kontraktów.    Przeprowadzenie czynności podjętych przez obecny zarząd PZU SA umożliwiło proces poszukiwania podmiotów upoważnionych do kontynuowania projektu tak, aby zaangażowane środki nie zostały utracone.    Odnośnie do ˝wycieku danych za granicę˝ zgłoszono odpowiednie doniesienia do polskiego i niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Obecnie toczy się postępowanie w tej sprawie. PZU SA i CERPO konsekwentnie prowadzą postępowanie prawne mające na celu wyciągnięcie stosownych sankcji wobec Richarda Martina na gruncie prawa polskiego i niemieckiego.    Wcześniejsze rozwiązanie spółki CERPO przez prezesa Władysława Jamrożego nie było możliwe ze względu na procedury przejmowania udziałów w spółce, konieczność ustanowienia nowych władz spółki, przeprowadzenie skomplikowanych negocjacji z kontrahentami CERPO i potrzebę zawarcia wielu ugód i porozumień z podmiotami współpracującymi z CERPO. W trakcie tych czynności spółka CERPO musiała istnieć i zachować pełną zdolność do czynności prawnych. Z tego względu przedwczesna likwidacja spółki CERPO mogłaby mieć niekorzystne konsekwencje finansowe dla PZU SA. Po przeprowadzeniu omówionych czynności spółkę CEPRO postawiono w stan likwidacji.    Z poważaniem    Sekretarz stanu    Alicja Kornasiewicz    Warszawa, dnia 13 sierpnia 1999 r.

Kategoria debaty: cerpo danych pojazdow spolki holodata




Rewelacyjny, dla każdego katalog www zapraszamy - dodaj stronę Czy nie szukasz Notariusz Kraków ? Polecamy MHS! jastrzębia góra noclegi monety świata medycyna pracy szczecin kulinaria