Interpelacja w sprawie sytuacji polskiej edukacji i nauki po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej

   Szanowna Pani Minister! Nakłady na edukacje w krajach ˝piętnastki˝ zazwyczaj przekraczają 5% PKB. W Polsce ten nakład jest o wiele niższy.    Przekonuje się społeczeństwo, a zwłaszcza młodzież, że to wielka szansa dla polskiej młodzieży na lepszą przyszłość i zbliżenie do poziomu rówieśników z Europy Zachodniej. Nie jest to jednak takie proste. W Polsce brakuje pieniędzy na naukę od kilku lat. Brakuje zapleczy naukowych, sprzętu, rozsądnych programów dydaktycznych. Stawia nas to na niższym szczeblu pod względem edukacyjnym.    Pytania nasuwają się również, jeżeli chodzi o respektowanie naszych dyplomów i świadectwa w UE.    Pragnieniem wielu młodych Polaków jest także podjęcie studiów na prestiżowych uczelniach za granicą. Możliwości po wstąpieniu do Unii mają być, ale niestety tylko dla wybranych. Otóż, aby starać się o indeks wyższej uczelni, trzeba będzie okazać się np. maturą międzynarodową.    W Polsce jak na razie egzaminy tego typu przeprowadza tylko 9 szkół średnich. Co mają w takiej sytuacji zrobić uczniowie szkół pochodzący z wiosek i małych miasteczek - czy będzie im dane dorównać rówieśnikom z Europy Zachodniej.    Nie są to błahe problemy, dotyczą nas wszystkich, przyszłości naszego narodu. Dlatego uważam, że powinniśmy zająć się tym problemem nader gorliwie.    Wobec powyższego pytam:    1. Co zamierza zrobić ministerstwo, aby wyrównać szanse dla wszystkich młodych Polaków?    2. Czy nasze dyplomy będą w pełni respektowane w UE?    3. Co z dyplomem doktora habilitowanego, którego w większości państw ˝piętnastki˝ nie ma - jak będzie interpretowany?    4. Czy nie należałoby przeprowadzać matury międzynarodowej w większej liczbie szkół, aby umożliwć lepszy start naszej młodzieży?    Z poważaniem    Poseł Maria Zbyrowska    Warszawa, dnia 26 maja 2003 r.

Kategoria debaty: bedzie polsce szkol tylko zrobić




come to page and see hotel erlangen Podrecznik matematyka z plusem 1 liceum Praca Białystok